[ codziennik ] 15.07.2019

Tydzień dopiero się zaczął, a za mną weekendowe sprzątanie. Z sypialni zniknęła połowa rzeczy… I przyznam się szczerze, że jest to obecnie „najlżejszy” pokój w naszym domu. To prawda, że pozbywanie się niepotrzebnych rzeczy przynosi ulgę. Jest się lżejszym o 5 kg conajmniej… Przede mną jeszcze kilka pomieszczeń i liczę, że wyrobię się przed porodem 🙂
Teraz mogę delektować się spokojem we własnym łóżku. Dawno o tym marzyłam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *