[ 14.07.2019 ] codziennik

W ciągu dnia mam wiele ulubionych chwil. I pomijając poranną ciszę w domu czy czas kiedy Maksiu budzi się z popołudniowe drzemki, to jednak najlepszy czas to moment usypia nią chłopców. Czytanie książki, kiedy zaglądają mi przez rękę czy barierę jaki jest obrazek na tej stronie, a później buziaki i przytulnie na dobranoc i skupienie uwagi na najmłodszym. To wtedy słyszę nowe piosenki z przedszkola, to wt dy ibdarowujemy się seriami kolejnych buziakow i czuły i słówkami. Mimo, że rosnący malec w brzuszku już troszkę wadzi i przeszkadza w wykonywaniu niektórych czynności, to nie chce oddawać tych chwil nikomu 🙂 Chyba, że będę musiała 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *